Meta w Mjanmie: Meta meta
Uwaga: To jest tłumaczenie artykułu napisane za zgodą osoby, która opublikowała oryginał. Link do oryginalnej treści znajdziesz poniżej.
Disclaimer: This is a Polish translation of the article linked below, written with consent of its original author.
Meta Meta,
Erin Kissane
Napisałam tyle artykułów, że moje artykuły potrzebowały artykułu. Wybaczcie.
Seria, której towarzyszy ta notatka, jest pracą syntetyczną, w ramach której próbuję zebrać setki fragmentów ogólnej historii działań i zaniechań Mety w Mjanmie przed i po szczytowym okresie ludobójstwa ludu Rohingjów w latach 2016 i 2017 i uczynić je zrozumiałymi dla czytelników anglojęzycznych, którzy chcą korzystać lub współtworzyć internet, który nie odtwarza tej dynamiki.
Jeśli zauważysz literówki lub nieścisłości, skontaktuj się ze mną. Będę wdzięczna za wszystkie zgłoszenia błędów. Któregoś dnia może nawet poprawię wczytywanie fontów na mojej stronie.
Ograniczenia (moje)
Daleko mi do badaczki historii i polityki Mjanmy i chociaż moje doświadczenie obejmuje pracę z materiałami na temat okrucieństw w innych kontekstach, nie jestem także specjalistką od ludobójstwa. Moim celem w tej serii jest ułatwienie twórcom i użytkownikom technologii społecznościowych, głównie z Zachodu, zrozumienia roli jednej z amerykańskich firm technologicznych w tym, co przydarzyło się jednej grupie ludzi w jednym miejscu w bardzo ograniczonym przedziale czasu. Choć ta seria jest niezwykle długa, pominęłam znacznie więcej, niż w niej umieściłam, zwłaszcza jeśli chodzi o złożoność przemocy i represji w Mjanmie – zarówno kolonialnych, jak i postkolonialnych.
Jeśli chcesz poznać historię Mjanmy ogólnie, jak i również w kontekście ucisku Rohingjów i innych mniejszości etnicznych, bardzo podobają mi się „The Burmese Labyrinth” Carlosa Sardiñy Galache’a (Verso, 2020) i „The Hidden History of Burma” Thanta Myint-U (WW Norton, 2019).
Ostrzeżenia dotyczące treści
To jest seria na temat roli amerykańskiej firmy technologicznej w ludobójstwie, a więc opisuje ona wydarzenia poprzedzające ludobójstwo oraz składające się na ludobójstwo.
Starałam się bardzo uważać na to, co miało trafić do tekstu i nie zawarłam w nim żadnych drastycznych opisów, obrazów, ani zdjęć uciekających uchodźców, którzy przeszli traumę.
W treści moich artykułów ostrzegam czytelników przed wchodzeniem w szczególnie nieprzyjemne rozdziały dotyczące wydarzeń w Mjanmie. Mówię jednak ogólnie o tym, co się wydarzyło, a było to tak złe, jak tylko mogło być. Źródła, które cytuję, obejmują zarówno wysokopoziomowe i abstrakcyjne, jak i dosłowne katalogi okrucieństw – niektóre regularne doniesienia prasowe zawierają obrazy, które, jeśli przyjrzysz się im uważnie, mogą zapaść Ci w pamięć. Jeśli zdecydujesz się sięgnąć do dokumentacji źródłowej i nie masz doświadczenia w pracy z materiałami o okrucieństwach, rozważ terapię Tetrisem.
W całej serii cytuję także przykłady mowy nienawiści skierowanej przeciwko Rohingjom i islamowi, wśród których znajdują się określenia kwalifikujące się jako obelgi, a wiele z nich jest naprawdę paskudna.
Terminologia
Naprawdę trudno było mi wymyślić, jak nazwać historię o działalności Mety w Mjanmie. Czy może raczej powinna to być działalność Facebooka w Birmie?
Kiedy mówię o platformie, mówię „Facebook”, ale kiedy mówię o firmie stojącej za Facebookiem, mówię „Meta” niezależnie od tego, jak firma nazywała się w danym momencie historii. Słuszną sugestią mogłoby być po prostu nazywanie jej przez cały czas Facebookiem.
Czy głupio jest mówić o Mecie w 2013 roku, kiedy firma nazywała się jeszcze Facebook? Być może! Tak samo głupie bywają działania związane z rebrandingiem przedsiębiorstw. Poza tym wciąż czynimy to wobec ludzi, a ja staram się bardzo nazywać ludzi i podmioty tak, jak sobie tego życzą.
Niech to będzie moja malutka cegiełka prowadząca do tego, że konstrukt o nazwie Meta nie ucieknie od odpowiedzialności za to, co zrobił konstrukt zwany Facebookiem.
Kiedy mówię o Mjanmie, mówię „Myanmar”, a nie „Birma”, ponieważ rząd tego kraju tak nazywa go po angielsku i takiej nazwy używa większość innych krajów i organów międzynarodowych. Istnieją pewne zawiłości językowe i poplątana historia, a i wielu mieszkańców Mjanmy nadal używa słowa „Birma” w tekstach anglojęzycznych. Jako biała Amerykanka uważam, że używanie w mojej pracy nazw z okresu kolonialnego byłoby co do zasady trochę dziwne, więc przychylam się w stronę używania takiej nazwy, jakiej podmiot sobie życzy.
Mój własny rząd odmawia pisania słowa „Mjanma” w oficjalnych dokumentach, ponieważ rząd birmański, który zmienił oficjalną anglojęzyczną nazwę z „Birma” na „Myanmar”, był rządem wojskowym, który przejął kontrolę nad krajem w wyniku zamachu stanu w 1962 r. Biorąc pod uwagę historyczny wkład Stanów Zjednoczonych we wspieranie zarówno rządów wojskowych, jak i zamachów stanu w innych częściach świata… nie zamierzam rozwijać tego tematu.
Sprawa staje się jednak trudniejsza w odniesieniu do mieszkańców Mjanmy i języka pospolitego. Technicznie rzecz biorąc, „Myanma” to oficjalne określenie ludzi mieszkających w Mjanmie, obejmujących zarówno większość etniczną Bamarów, jak i oficjalnie uznane mniejszości etniczne, ale w trakcie lektury na potrzeby tej serii spotkałam się z tym konkretnym przypadkiem użycia zaledwie trzy razy. Analogicznie, najczęściej używanym językiem w Mjanmie jest oficjalnie „język mjanmarski”, ale w praktyce użycie tego zwrotu jest znikomo rzadkie, dlatego w obu przypadkach używam słowa „birmański”.
Jeszcze na temat miejscowości i grup etnicznych: miasto znane wcześniej jako Rangun nosi obecnie anglojęzyczną nazwę „Yangon”. Stan Arakan i grupa etniczna Arakan to teraz stan Rakhine i grupa etniczna Rakhine, ale moje źródła nie są ze sobą zgodne, więc w niektórych cytowanych materiałach nadal używane są stare nazwy.
Imiona osób: imiona osób w języku birmańskim mogą być trudne dla czytelników z Zachodu – istnieje wiele wersji różnych imion, a imię osoby nie jest podzielone na imię i nazwisko/nazwisko rodowe. Wykorzystywałam najczęstsze wersje personaliów Birmańczyków i za każdym razem, gdy się pojawiają, podaję je w całości, ponieważ skracanie ich do pseudonazwiska byłoby dziwne.
„Ashin” w „Ashin Wirathu” jest tytułem zaszczytnym używanym w odniesieniu do mnichów i niektórych innych szanowanych osobistości, więc porzuciłam zaraz go po pierwszym użyciu. W cytatach i cytowanych źródłach zobaczysz także „U Wirathu”, a „U” jest tutaj honorowym użyciem słowa „wujek”. (Analogicznie „Daw” w „Daw Aung San Suu Kyi” to tytuł honorowy „ciotki”).
Źródła i cytaty
W tej serii bardzo często odwoływałam się do źródeł, ponieważ chcę dostarczyć przejrzystą sieć informacji, a także dlatego, że temat ten wymaga ostrożności przy doborze źródeł. A także dlatego, że wszystkie te rzeczy pochodzą od innych ludzi i ci ludzie zasługują na imienne uznanie. Dodałam też mnóstwo staromodnych linków, ale listy przypisów w każdym artykule zapewniają najpełniejszy zestaw odniesień. Używam metody cytowania mniej więcej w stylu Chicago, ale najpierw podaję tytuły, a nie autorów, ponieważ w wielu moich źródłach brakuje wyznaczonych autorów. A poza tym to moja strona i mogę na niej robić to, co chcę.
Cytuję liczne źródła medialne z USA i Wielkiej Brytanii. Kiedy to robię, opieram się na dogłębnych raportach śledczych, a nie na bardziej ogólnych wyjaśnieniach. W dużym stopniu polegam także na pracach niezależnej międzynarodowej misji rozpoznawczej Rady Praw Człowieka ONZ w sprawie Mjanmy oraz na raportach i badaniach przeprowadzonych przez organizacje Amnesty International, Human Rights Watch i Lekarze Bez Granic.
Na marginesie: jedną z rzeczy, które wykonałam celem przyspieszenia prac nad tą serią, było obejrzenie wielu filmów, w tym wywiadów z fizycznie okaleczonymi kobietami i dziećmi Rohingjów w obozach dla uchodźców, a także materiału filmowego przedstawiającego przypadki przemocy w stanie Rakhine. Czytałam także szczegółowe raporty na temat konkretnych wydarzeń w Mjanmie, ponieważ przed wysnuwaniem wniosków chciałam się upewnić, że zrozumiałam charakter dowodów. Nie będę wdawać się w szczegóły, może poza tym, że to, co widziałam i przeczytałam, dostarczyło mi wystarczających dowodów, aby z przekonaniem odwoływać się do tych źródeł.
W trzecim i czwartym artykule z tej serii wykorzystuję liczne materiały z wewnętrznych dokumentów firmy Meta ujawnionych przez sygnalistki. Meta reaguje na wszystkie informacje ujawniane w ten sposób ogólnymi zaprzeczeniami, a czasem wręcz absurdalnymi oświadczeniami, które moim zdaniem mają działać jak dipole odbijające [ang. chaff – przyp. tłum.] wyrzucane przez samoloty bojowe w celu zmylenia radarów. Przeczytawszy mnóstwo tych wypowiedzi nie uważam, że wnoszą one cokolwiek do tematu, dlatego rzadko je cytuję, ale linki do części z nich zamieszczam w przypisach.
Uwzględniłam także opinie tylu birmańskich przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i osób zajmujących się prawami cyfrowymi, do ilu udało mi się dotrzeć, a także naoczne relacje kilku zachodnich dziennikarzy i specjalistów od technologii, którzy spędzili czas w Mjanmie. Próbowałam polegać na lokalnych, birmańskojęzycznych źródłach, aby poznać podstawowe fakty na temat interakcji internetu z przemocą społeczną i państwową, a także dołączyłam zachodnie punkty widzenia jako wsparcie i wyczucie atmosfery.
Rohingjowie
Fragmentami historii Rohingjów zajmuję się w wielu momentach tej serii, więc tutaj ograniczę się do terminologii i niezaprzeczalnych faktów dotyczących istnienia Rohingjów.
Najbardziej dogłębne opracowania na temat historii Rohingjów w stanie Rakhine, do jakich dotarłam, potwierdzają, że przez tereny stanowiące obecną granicę między Mjanmą a Bangladeszem od wieków miały miejsce przepływy ludności, zaś populacja Rohingjów w Rakhine przed rokiem 2016 sięga korzeniami zarówno do wieloletnich populacji lokalnych, jak i okresowych napływów z terenów dzisiejszego Bangladeszu. Napływy te obejmowały ludzi „pierwotnie” z terenu dzisiejszego stanu Rakhine w Birmie, którzy zostali zmuszeni do migracji na północ, a później powrócili, jak również ludność „pierwotnie” z obszaru znanego dziś jako Bangladesz.
Twierdzenia, że Rohingjowie są „nielegalnymi imigrantami bengalskimi” były powszechnie akceptowane w Mjanmie przed zamachem stanu w 2021 r., ale należy je rozumieć jako manewr polityczny mający na celu demonizowanie grupy etnicznej, a nie stwierdzenie faktu.
Skoro już o tym mówimy, moim zdaniem granice nie są spójnym sposobem opisywania pochodzenia i przynależności ani rozdzielania obowiązków związanych z traktowaniem ludzi jak ludzi.
Lista zmian polskiej wersji
Listę zmian w oryginalnej (anglojęzycznej) wersji tej serii znajdziesz na stronie źródłowej.
28 maja 2024 r. - drobne zmiany redakcyjne we wszystkich rozdziałach. Dziękuję za lekturę i podesłane sugestie!
18 kwietnia 2024 r. - jak zauważył jeden z Czytelników, w części I Lekarze Bez Granic opisują stan Rakhine jako leżący na północy kraju, co może nastręczać uważnym osobom trudności ze zlokalizowaniem go. W odpowiedzi na tę sugestię do treści artykułu została dodana mapka konturowa ilustrująca faktyczne położenie ww. stanu.
13 kwietnia 2024 r. - poprawki drobnych błędów. We wstępie dodano link do informacji nt. wpadki automatycznej moderacji treści na Facebooku wobec Muzeum Auschwitz-Birkenau.
4 kwietnia 2024 r. - pierwsza publikacja. Tłumaczenie oparte o treść oryginału z końcówki marca 2024 r.
Data publikacji oryginalnego artykułu: 28 września 2023 r.
Treść tłumaczenia całej serii została udostępniona na licencji Creative Commons BY-NC-ND 4.0.
Meta w Mjanmie – cała seria:
- Wstęp
- Część I: Początki
- Cześć II: Kryzys
- Część III: Od środka
- Część IV: Łączność za wszelką cenę
- Meta meta ← jesteś tutaj