Domeny .io finansują ludzką krzywdę
Uwaga: To jest tłumaczenie artykułu napisane za zgodą osoby, która opublikowała oryginał. Link do oryginalnej treści znajdziesz poniżej.
Disclaimer: This is a Polish translation of the article linked below, written with consent of its original author.
.io considered harmful,
Cariad Eccleston
Ostrzeżenie o zawartości: Niniejszy artykuł porusza kwestie okrucieństwa wobec zwierząt, czystek etnicznych oraz samobójstw.
Internetowa domena najwyższego poziomu .io finansuje i wspiera wygnanie przez Wielką Brytanię rdzennej ludności archipelagu Czagos z ich ojczystej ziemi. Oto historia i fakty.

Archipelag Czagos
Źródło mapy: TUBS / Wikimedia Commons. Licencja: CC BY-SA 3.0
Gdzieś na środku Oceanu Indyjskiego znajduje się niewielki archipelag wysp koralowych Czagos.
Oddalenie o tysiące kilometrów od linii brzegowych Afryki, Azji i Antarktydy czyni ten archipelag jednym z najbardziej odizolowanych miejsc na Ziemi. Jego wysepki także są maleńkie. Łączna powierzchnia lądu zajmuje w sumie ok. 56 km², czyli mniej-więcej połowę obszaru parku Walt Disney World na Florydzie.
Jednak mimo swojego rozmiaru i odosobnienia archipelag ten był niegdyś domem dla pewnej prężnej społeczności.
Krótka lekcja historii
Pierwszym Europejczykami, którzy zgłosili pretensje do archipelagu Czagos, byli Francuzi. Osiedlili się oni na pobliskiej wyspie Isle de France w roku 1715. W 1793 r. francuska plantacja kokosów była siedzibą pierwszej stałej osady na największej wyspie archipelagu, Diego Garcia.
Jak to zwykle bywało z osiemnastowiecznymi osadami europejskimi - ależ oczywiście, że zbudowano ją rękami niewolników. Kolonia należała do Francji, ale zamieszkiwali ją Malgasze i Mozambijczycy[1]. Rządy nad nimi sprawowano z Isle de France.
Po klęsce Napoleona w 1814 r. Francja odstąpiła Isle de France i jej terytoria zależne Wielkiej Brytanii[2]. Ta z kolei przywróciła wyspie holenderską nazwę Mauritius i kontynuowała rządy nad archipelagiem Czagos i jego plantacjami.
Kiedy w 1835 r. zniesiono niewolnictwo, byli niewolnicy - już jako wolni ludzie - zdecydowali się pozostać na archipelagu. Wkrótce dołączyli do nich robotnicy z Indii. Cudowni ludzie, jak na cudownych ludzi przystało, byli płodni i rozmnażali się. Kolejne rodziny budowały na archipelagu swoje domy, a zżyta ze sobą społeczność Czagos rozrastała się z pokolenia na pokolenie[3]. W latach 60. archipelag był domem dla około 2000 osób.
W fantastycznym dokumencie pt. „Stealing a Nation”[4] dziennikarz John Pilger pyta Charlesię Alexis[5] o jej najlepsze wspomnienia związane z Diego Garcia[6]:
Mogliśmy jeść i pić wszystko, nigdy niczego nam nie brakowało. I nigdy niczego nie kupowaliśmy oprócz ubrań, które mieliśmy na sobie.
W tym samym dokumencie Rita Élysée Bancoult wspomina tak[7]:
Miałam psy, które zabierałam ze sobą na plażę. Podczas odpływu wybiegały, łapały ryby, przynosiły je i kładły u moich stóp.
Choć w kwestiach handlu i opieki medycznej mieszkańcy wyspy byli zależni od Mauritiusu jako wyspy zarządzającej, wciąż w ogromnej mierze cieszyli się komfortem samowystarczalności. Jak sami mówią, życie było wspaniałe.
Podstęp
Koniec II wojny światowej w 1945 r. przyniósł początek zimnej wojny. Związek Radziecki poszerzał swoje wpływy w Europie i Azji, a i Stany Zjednoczone także dążyły do ekspansji.
I upatrzyli sobie dokładnie to miejsce.
Bez względu na to, w którym zakątku świata wybuchłaby kolejna nieunikniona wojna, te idylliczne wyspy koralowe położone w samym sercu Oceanu Indyjskiego stanowią idealną bazę wypadową[8] do ataków na linie zaopatrzeniowe, centra komunikacyjne i cele wojskowe w kilkunastu krajach.
Ale w jaki sposób Stany Zjednoczone mogły przejąć archipelag? Ziemie te stanowiły terytorium Mauritiusu i chociaż Mauritius był terytorium brytyjskim, Wielka Brytania nie miała do niego żadnych praw. Bez względu na to, co Stany Zjednoczone zaoferowałyby swojemu wojennemu sojusznikowi, Wielka Brytania nie miała podstawy prawnej, żeby handlować tymi ziemiami jak swoją własnością.
Jednak Wielka Brytania nielegalnie przehandlowała te ziemie.
8 listopada 1965 r. brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych narysowało mapę od nowa. Urzędnicy państwowi w Londynie stworzyli na papierze nowe terytorium brytyjskie – Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego[9] – obejmujące archipelag Czagos. Następnie przenieśli zarząd nad wyspami z Mauritiusu bezpośrednio do Londynu.
W oczach Ministerstwa wyspy te należały teraz do Wielkiej Brytanii. Niedługo potem Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego zostało wydzierżawione Stanom Zjednoczonym w zamian za 14 milionów dolarów zniżki przy zakupie pocisku nuklearnego[10].
A co z Czagosjanami, którzy wciąż zamieszkiwali wyspy?
Terror
Amerykański kompleks militarno-przemysłowy nie kwapił się do dzielenia się wyspami z kimkolwiek.
Mieszkańcy zostali stamtąd usunięci. Najpierw terrorem, potem podstępem, a na końcu siłą.
Robin Mardemootoo, prawnik mieszkańców wysp Czagos, tak opisuje[11] początki akcji wymierzonej przeciwko ludności:
Władze brytyjskie i amerykańskie wdrożyły decyzję polityczną, której celem było pozbawienie społeczności Czagos podstawowych środków zaopatrzenia. Żadnego mleka, żadnego nabiału, żadnego oleju, żadnego cukru, żadnej soli, żadnych leków, żadnych produktów potrzebnych do życia.
Kiedy blokada nie odstraszyła wystarczającej liczby Czagosjan, Sir Bruce Greatbatch – Kawaler Komandor Królewskiego Orderu Wiktoriańskiego, Towarzysz Orderu Świętego Michała i Świętego Jerzego, Kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego, Gubernator Seszeli i tymczasowy administrator Brytyjskiego Terytorium Oceanu Indyjskiego – wydał rozkaz zabicia wszystkich psów na Diego Garcia.
Prawie tysiąc zwierząt domowych i myśliwskich zostało wyłapanych i zagazowanych spalinami amerykańskich pojazdów wojskowych. Ludziom, którzy nadal się opierali, grożono tym samym[12].
Gdy terror nie zadziałał, Brytyjczycy uciekli się do podstępu. Wyspiarzom, którzy opuścili archipelag, nie pozwolono wrócić. Wiele osób, tak jak Charlesia Alexis, nie miało pojęcia, że wyjeżdżając na Mauritius na leczenie już nigdy nie zobaczy swoich domów.
I wreszcie, gdy terror i podstęp okazały się niewystarczające, mieszkańcy wysp zostali usunięci z nich siłą.
Wygnanie
15 października 1971 r.[13] o godzinie 13:00 pozostali mieszkańcy Diego Garcia zostali wezwani do biura sędziego Johna Rawlinga Todda, który był podwładnym Sir Greatbatcha[14]. Usłyszeli, że zostaną załadowani na statek towarowy MV Nordvær i wydaleni ze skutkiem natychmiastowym ze swojej ojczyzny.
Pozwolono im zabrać po jednej walizce. Wszystko, czego nie mogli unieść, a miało dla nich wartość kulturową, emocjonalną lub finansową, musieli zostawić. Sir Greatbatch zażądał, aby konie zajęły miejsce na pokładzie, podczas gdy każdej rodzinie przydzielono po jednym materacu i zmuszono do spania na przewożonym na statku ładunku ptasiego gówna.
W mgnieniu oka, nie mając kont bankowych ani walut o istotnej wartości, Czagosjanie popadli w ubóstwo. Pozbawiono ich gospodarstw, oceanu do łowienia ryb, pieniędzy, domów.
Nordvær zacumował na Seszelach, gdzie Czagosjanie zostali poprowadzeni pod górę do więzienia i przetrzymywano ich do czasu zorganizowania przeprawy do Port Louis na Mauritiusie. Następnie w Port Louis zostali porzuceni i pozostawieni sami sobie w dokach.
Były prezydent Mauritiusu Cassam Uteem wspomina[15]:
Niektórzy z nich zostali w dokach i czekali na następny statek, który miał zawieźć ich z powrotem do domu. Już nigdy nie pojawił się żaden statek, który mógłby ich zawieźć z powrotem do domu.
Ostatecznie zabrano ich do opuszczonego osiedla mieszkaniowego Estate Beau Marchand. Nie mieli tam dostępu do wody czy prądu. Żadnych drzwi ani okien[16].
Wielu mieszkańców wyspy zmarło z powodu ubóstwa i – jak sami to określali – „ze smutku”.
Z powodu złamanych serc, rozpaczy, wskutek samobójstw.
Tych, którzy przeżyli, nie stać było na opłacenie pogrzebów.
Pod koniec 1975 r. wywózka i wygnanie ludności z Czagos były już faktem dokonanym. Badania wykazały, że 26 rodzin zmarło razem w ubóstwie. Młode dziewczyny były zmuszane do prostytucji, aby przeżyć. 9 osób popełniło samobójstwo[17]. Wielu Czagosjan utknęło na dobre w slumsach na Mauritiusie.
Trudno to nazwać inaczej, niż czystkami etnicznymi.
Machina wojenna
Dziś miejsce dwutysięcznej populacji archipelagu Czagos jest obsadzone przez dwa tysiące personelu wojskowego.
Obiekt Wsparcia Marynarki Wojennej Diego Garcia[18] należy do brytyjskiego Ministerstwa Obrony i jest współzarządzany z dzierżawiącą go Marynarką Wojenną Stanów Zjednoczonych.
„Jedna wyspa, jeden zespół, jedna misja”, jak sami twierdzą.
Prawie 4 km wyspy Diego zostało wybrukowane na pas startowy[19], z którego amerykańskie bombowce rozpoczynały ataki na Irak[20] i Afganistan. Są tam pomosty i magazyny do obsługi samolotów, jednostek pływających i okrętów podwodnych. Na wyspie znajduje się nawet stacja śledzenia satelit o nazwie kodowej „REEF”[21].
Jak im się to udało?
Wiedzieli, że to nielegalne
Od samego początku spisku mającego na celu wydalenie mieszkańców wysp Czagos władze brytyjskie i amerykańskie wiedziały, że postępują nielegalnie.
Spodziewali się kilku wyzwań, a z czego dwa z nich były następujące:
- Rozdzielenie terytorium kolonialnego.
- “Święte posłannictwo” ONZ.
Omówmy najpierw rozdzielenie terytorium kolonialnego. Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ 1514 (XV)[22] stwierdza:
[…] jakakolwiek próba częściowego lub całkowitego naruszenia jedności narodowej i integralności terytorialnej kraju jest niezgodna z celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych.
Innymi słowy, zgodnie z opinią Zgromadzenia Ogólnego ONZ zawartą w rezolucji 2066[23] z 1965 r. Wielka Brytania złamała prawo międzynarodowe poprzez oddzielenie archipelagu Czagos od terytorium Mauritiusu i przyłączenie go do Brytyjskiego Terytorium Oceanu Indyjskiego.
W tamtym czasie Mauritius nie miał niezależnej władzy ustawodawczej ani wykonawczej. Bez możliwości swobodnego samostanowienia nie dało się poznać opinii ani pozyskać zgody ludności[24].
Święte posłannictwo
Drugie wyzwanie prawne dotyczyło „świętego posłannictwa” od Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Rozdział XI Karty Narodów Zjednoczonych[25] nakłada na państwa członkowskie obowiązek uznania, że „interesy mieszkańców [ich] terytoriów stoją na pierwszym miejscu”, zaś wspieranie dobrobytu ich ludów określa mianem „świętego posłannictwa”[26].
Nie trzeba dodawać, że przymusowe wysiedlenie obywateli brytyjskich z wysp Czagos i zmuszenie ich do życia w skrajnej nędzy stanowiło całkowite pogwałcenie prawa międzynarodowego.
Obrona Wielkiej Brytanii polegała na twierdzeniu – kłamliwym – że archipelag Czagos był niezamieszkany, gdy doszło do przekształcenia go w Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego. Dziś, gdy notatki brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z tamtego okresu są publicznie dostępne, możemy przyjrzeć się temu kłamstwu z bliska.
W memorandum Ministerstwa Spraw Zagranicznych z lipca 1965 r. czytamy[27]:
Ludzie byli tam urodzeni, a w wielu przypadkach ich rodzice również. Zamiarem jest jednak, aby nikt z nich nie był uważany za stałego mieszkańca wysp. […] Sytuacja prawna mieszkańców byłaby z naszego punktu widzenia znacznie prostsza, choć niekoniecznie z ich punktu widzenia, gdybyśmy zdecydowali się potraktować ich jako populację ruchomą.
Przez pojęcie „populacji ruchomej” Ministerstwo Spraw Zagranicznych chciało przekonać świat, że Czagosjanie byli pracownikami kontraktowymi przebywającymi na wyspie tymczasowo w celach zarobkowych i nie uważali wysp za swoje ziemie ojczyste.
Kolejne memorandum Ministerstwa Spraw Zagranicznych z listopada 1965 r. wzmocniło to kłamstwo oraz uwypukliło, jak bardzo Wielka Brytania miała gdzieś potępienie ze strony ONZ:
Jest tam ludność cywilna. W praktyce jednak doradzałbym politykę „cichego lekceważenia” – innymi słowy, zapomnijmy o tym, dopóki Organizacja Narodów Zjednoczonych nie zakwestionuje tego.
Próbowano
ONZ i wielu innych kwestionowało poczynania Wielkiej Brytanii. Wielokrotnie.
W 2019 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że okupacja Wysp Czagos przez Wielką Brytanię jest bezprawna[28]. ONZ uchwaliła rezolucję A/73/L.84[29], w której zażądała, aby Wielka Brytania bezwarunkowo wycofała swoją administrację z tego obszaru w ciągu sześciu miesięcy.
W roku 2000 sam Wysoki Trybunał Wielkiej Brytanii (angielska nazwa: High Court of Justice - przyp. tłum.) orzekł, że Wielka Brytania powinna zezwolić Czagosjanom na powrót do domu[30].
W 2021 r. w sprawie nr 28[31] Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza orzeczono, że[32]:
[…] nie do pomyślenia jest, aby Zjednoczone Królestwo, którego administracja nad archipelagiem Czagos stanowi bezprawne działanie o charakterze ciągłym i w związku z tym należy ją jak najszybciej zakończyć, a które tego nie uczyniło, mogło mieć jakiekolwiek interesy prawne w trwałym rozporządzeniu strefami morskimi wokół archipelagu Czagos w drodze delimitacji.
Oraz:
Z powyższego wynika, że pomimo trwającej i bezprawnej administracji kolonialnej Zjednoczonego Królestwa nad archipelagiem Czagos, nie może być wątpliwości, że archipelag Czagos stanowi integralną część terytorium Republiki Mauritiusu i że nie istnieje spór ze Zjednoczonym Królestwem w kwestii suwerenności nad archipelagiem Czagos.
To wciąż nie koniec
Co powinna zatem zrobić Wielka Brytania w świetle wszystkich tych orzeczeń?
Wypowiedzieć dzierżawę wysp Stanom Zjednoczonym i zburzyć bazę?
Jak Ci się wydaje?
Odpowiedzią Wielkiej Brytanii było ustanowienie na tym terytorium rezerwatu przyrody – Chronionego Obszaru Morskiego Czagos[33] – w celu jego ochrony przed ludzkim osadnictwem.
Ale czy na pewno jest fair z mojej strony sugerować, że utworzenie obszaru chronionego Czagos było w istocie obrzydliwym podstępem mającym na celu uniemożliwienie powrotu ludności z Czagos do domu? Czy nie mógł być to po prostu rzadki i autentyczny wysiłek polityczny na rzecz ratowania środowiska naturalnego?
Można byłoby to uwierzyć, gdyby nie Wikileaks.
15 maja 2009 r. w przechwyconej depeszy[34] z Wielkiej Brytanii tak opisano planowany wówczas rezerwat:
Rząd Jej Królewskiej Mości chciałby utworzyć „park morski” lub „rezerwat” zapewniający kompleksową ochronę środowiska rafom i wodom Brytyjskiego Terytorium Oceanu Indyjskiego (BIOT), poinformował doradcę ds. politycznych wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Wspólnoty Narodów (FCO) w dniu 12 maja. […] Powiedział, że byli mieszkańcy BIOT mieliby trudności, jeśli w ogóle byłoby to możliwe, z dochodzeniem swoich roszczeń o przesiedlenie na wyspy, gdyby cały archipelag Czagos stał się rezerwatem morskim.
Cytowany jest Colin Roberts, dyrektor ds. terytoriów zamorskich w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Wspólnoty Narodów:
[…] według obecnego myślenia [Rządu Jej Królewskiej Mości] na temat rezerwatu, na niezamieszkanych wyspach BIOT nie byłoby „żadnych ludzkich śladów” ani „piątków dla ludzi”. Twierdził, że utworzenie parku morskiego w rzeczywistości położy kres roszczeniom o przesiedlenie byłych mieszkańców archipelagu. Odpowiadając na uwagę doradcy ds. politycznych, że zwolennicy przesiedlenia ludności Czagos nadal energicznie naciskają na swoją sprawę, Roberts wyraził opinię, że „lobby ekologiczne Wielkiej Brytanii jest o wiele potężniejsze niż zwolennicy ludności Czagos”.
A gdyby pogarda Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Wspólnoty Narodów wobec Czagosjan nie była wystarczająco oczywista:
Roberts podkreślił, że „nie żałujemy usunięcia populacji”, ponieważ usunięcie było konieczne, aby BIOT mógł wypełnić swój strategiczny cel, powiedział. Usunięcie populacji jest powodem, dla którego niezamieszkane wyspy BIOT i otaczające je wody są w „nieskazitelnym” stanie.
Depesza kończy się następująco:
Utworzenie rezerwatu morskiego może rzeczywiście, jak stwierdził Roberts z FCO, być najskuteczniejszym długoterminowym sposobem na zapobiegnięcie ponownemu osiedleniu się byłych mieszkańców Wysp Czagos lub ich potomków w BIOT.
Wkurzyło Cię to wreszcie? To porozmawiajmy o tym, co możesz zrobić. Albo przestać robić.
IO
Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna, angielska nazwa: The International Organization for Standardization (ISO)[35] jest ponadnarodową organizacją pozarządową, która opracowuje i opisuje wspólne rozumienie naszego świata.
Dla przykładu, norma ISO 9660 opisuje strukturę dysków CD-ROM. ISO 8601 opisuje sposób zapisu daty i czasu. Zaś od 1974 r. ISO 3166[36] zawiera nieustannie rosnącą listę 2-znakowych kodów do reprezentowania krajów i terytoriów świata.
Na przykład Stanom Zjednoczonym przypisano kod „US”. Wielkiej Brytanii przypisano „GB”. Zaś Brytyjskiemu Terytorium Oceanu Indyjskiego przypisano „IO”[37].
W marcu 1994 r. internet był młody, ale szybko się rozwijał. Wówczas dostępnych było tylko siedem domen najwyższego poziomu – „.com”, „.org”, „.net”, „.int”, „.edu”, „.gov” i „.mil” – a internauci z autostrady informacyjnej łaknęli większej różnorodności.
W dokumencie RFC 1591[38] Jon Postel zaproponował dodanie domen najwyższego poziomu z kodami krajów. Bazą dla tych domen miała być norma ISO 3166, a rządy mogłyby wykorzystywać i monetyzować je we własnym zakresie.
Propozycja została przyjęta. Stany Zjednoczone otrzymały możliwość sprzedaży i czerpania zysków z domen „.us”. Wielka Brytania otrzymała domeny „.uk”. I otrzymała również domeny „.io” należące do skradzionego przez nich terytorium.
I tu w końcu docieram do sedna sprawy.
Każda domena „.io”, którą kupujesz, finansuje rząd popełniający zbrodnie przeciwko ludzkości[39]. Każda odnowiona przez Ciebie domena „.io” legitymizuje i przedłuża trwające do dziś wygnanie Czagosjan.
Co teraz?
Bardzo współczuję wszystkim, którzy kupili domenę .io w dobrej wierze, zanim dowiedzieli się o całej brutalnej historii ciągnącej się za nią.
Tak naprawdę ostatnią rzeczą, jakiej pragnę, jest szarganie domeny .io.
Pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, zanim całe to zło zostanie zadośćuczynione, ale w ramach tego wysiłku należałoby przekierować zyski ze sprzedaży i odnowień domeny .io przez rząd brytyjski na rzecz mieszkańców Czagos. A potem, jeśli Czagosjanie skłonią się ku globalnej sprzedaży domen .io, aby ta końcówka przeżyła drugi renesans i wspierała finansowo odpowiednich ludzi.
Jasne, że moje marzenia są naiwne.
Ja ze swojej strony pracuję nad migracją całej mojej poczty z @cariad.io do @cariad.earth. To upierdliwy proces, ale wart zachodu.
Jeśli masz taką możliwość, nie kupuj i nie odnawiaj domeny „.io”. Następnym razem, gdy ktoś poprosi Cię o głos w wyborach, dowiedz się, co Twoi kandydaci lub kandydatki myślą o wygnaniu Czagosjan. Przeczytaj, co ma do powiedzenia The Chagos Refugees Group[40].
I do kurwy nędzy, dbaj o innych ludzi wokół siebie.
Edytowano [w oryginalnej wersji artykułu – przyp. tłum] 4 listopada 2023 r.: J.A. Pipes był uprzejmy zwrócić uwagę, że użyłam zamiennie angielskich słów „mauretański” i „mauritiański”, co z przyjemnością poprawiam. Nie miałam zamiaru wspominać o Mauretanii. Przepraszam za błąd.
Addendum do wersji polskiej, 14 października 2024 r.
W tym momencie kończy się artykuł Cariad Eccleston, pierwotnie napisany pod koniec roku 2021. Jego tłumaczenie powstało niecałe trzy lata później. I chociaż ani autorka, ani ja nie myśleliśmy o tym tekście jak o żyjącym artykule w Wikipedii, to jednak kilka tygodni później dopisał się kolejny, bardzo istotny rozdział tej historii.
Na początku października 2024 r., po 51 latach od wygnania ludności z archipelagu Czagos i kilkunastu rundach negocjacji prowadzonych od roku 2022, Wielka Brytania ogłosiła, że archipelag Czagos powróci pod władanie Mauritiusu[41].
Współzarządzana przez Wielką Brytanię i USA baza wojskowa Diego Garcia wciąż będzie istnieć[42].
W czagosjańskiej społeczności dało się usłyszeć głosy niezadowolenia. Brytyjska organizacja Chagossian Voices zwróciła uwagę, że do stołu negocjacyjnego nie zaproszono Czagosjan, tym samym pozbawiając ich głosu w sprawie, która ich bezpośrednio dotyczy[43]. Spora część społeczności dowiedziała się o wyniku negocjacji z przekazów medialnych[44].
Marie Isabelle Charlot, przewodnicząca Chagos Islanders Movement, nazwała decyzję Wielkiej Brytanii „momentem zwrotnym”, ale zamknęła swoją wypowiedź następującym apelem:[45]
Teraz, gdy rząd Wielkiej Brytanii przyznał się do popełnionych błędów w przeszłości, czas na przejście od słów do czynów. Prawdziwe działanie i istotne wsparcie dla czagosjańskiej społeczności powinno było rozpocząć się już dawno temu.
Niepewność Charlot co do dalszych losów Czagosjan wybrzmiewa także w artykule dla magazynu African Female Voices[46]. Wśród wielu palących kwestii jest np. stosunek Mauritusu do kwestii przesiedlenia Czagosjan:
Jeżeli interes obywateli Mauritiusu okaże się priorytetem, powstanie ryzyko, że Czagosjanie nie otrzymają pełni niezbędnego wsparcia, aby pomyślnie osiedlić się na nowo. Nasza społeczność ma szczególne potrzeby i historyczne więzi z tą ziemią, które muszą zostać uwzględnione w procesie ponownego osiedlenia, aby uniknąć jej dalszej marginalizacji.
Charlot szczególnie mocno akcentuje potrzeby czagosjańskich kobiet. Okazały one „niezwykłą odporność w obliczu przeciwności losu”, jednak nie należy pozostawiać ich samymi sobie:
Czagosjanki potrzebują lepszego dostępu do usług w zakresie zdrowia psychicznego, programów edukacyjnych i możliwości ekonomicznych (…) Szczególne wyzwania, z którymi się mierzą, takie jak rozłąka z rodziną z powodu problemów wizowych, wymagają ukierunkowanych mechanizmów wsparcia w celu zapewnienia im dobrostanu i stabilności.
Ile z tych oczekiwań zostanie spełnione i czy czagosjańska społeczność doczeka się prawdziwego zadośćuczynienia? No cóż, czas pokaże.
Zaraz! A co z domeną .io?
Zniknie z ofert rejestratorów z końcem roku 2024, zaś Wielka Brytania odda Czagosjanom zarządzanie rejestrem oraz wypłaci im sumę odpowiadającą zyskowi z rejestracji i odnowień od roku 1997 włącznie z uwzględnieniem wskaźnika inflacji.
Powrót archipelagu Czagos pod władanie Mauritiusu oznacza, że nazwa „Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego” zniknie z map świata. Wraz z nią ze specyfikacji ISO 3166 powinien zniknąć dwuliterowy kod tego terytorium (IO). Jeżeli tak się stanie, rejestr domen .io przestanie istnieć.
Proces „zamykania” domeny regionalnej jest ustandaryzowany i rozciągnięty w czasie. Jeżeli kod IO zniknie z ISO 3166, uruchomi to proces zamknięcia domeny, który potrwa co najmniej 5 lat. Może on zakończyć się wcześniej na wniosek podmiotu zarządzającego domeną. Ale może również zostać wydłużony nawet do 10 lat[47].
Historia internetu zna również wyjątki od reguły. Do dziś istnieje domena .su, mimo że od momentu rozwiązania Związku Radzieckiego minęło już dobre kilka dekad.
Tutaj jednak kończy się twarda teoria, a zaczyna pole do spekulacji. Mógłbym tutaj bawić się w klikbajtowy serwis technologiczny i rozpisywać się o możliwych scenariuszach. Może za jakiś czas zaktualizuję ten artykuł, gdy pojawią się oficjalne komunikaty z konkretami. Na dzień dzisiejszy ograniczę się do trzech słów:
nic nie wiadomo.
Szczególnie, że w dalszym ciągu rozmawiamy o potężnym państwie z niechlubną historią nieposzanowania praworządności, jakim jest Wielka Brytania.
Data publikacji tekstu oryginalnego: 5 października 2021 r.
Niedziałające linki do niektórych źródeł zostały poprawione na działające w polskojęzycznej wersji w oparciu o stan z końca sierpnia 2024 r.
Przypisy
World Directory of Minorities and Indigenous Peoples - Mauritius : Chagossians/Ilois ↩︎
Republic of Mauritius - History / The British period (1810-1968) ↩︎
“Stealing a Nation”, 2004. ↩︎
Charlesia wraz z Ritą Élysée Bancoult, Louisem Olivierem Bancoultem i Aurélie Marie-Lisette Talate założyły Chagos Refugee Group. Niestety Charlesia zmarła 16 grudnia 2012 r. nigdy nie doczekawszy się zezwolenia na powrót na Diego Garcia. en.wikipedia.org/wiki/Charlesia_Alexis ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 04:30. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 04:50. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 32:20. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 06:25. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 07:00. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 09:02. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 11:24. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 11:55. ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 14:15. ↩︎
Commander, Navy Installations Command, “Welcome to Navy Support Facility Diego Garcia” ↩︎
United Nations, “General Assembly Welcomes International Court of Justice Opinion on Chagos Archipelago, Adopts Text Calling for Mauritius’ Complete Decolonization” ↩︎
Oryginał: United Nations, “United Nations Charter, Chapter XI: Declaration Regarding Non-Self-Governing Territories”. Tłumaczenie na język polski zaczerpnięte z treści Karty Narodów Zjednoczonych opublikowanej przez Ośrodek Informacji ONZ w Warszawie, dostęp do treści: 31 sierpnia 2024 r. ↩︎
United Nations, “Non-self-governing territories: a sacred trust” ↩︎
“Stealing a Nation”, znacznik czasu: 23:20. ↩︎
United Nations, “General Assembly Welcomes International Court of Justice Opinion on Chagos Archipelago, Adopts Text Calling for Mauritius’ Complete Decolonization” ↩︎
United Nations, “Advisory opinion of the International Court of Justice on the legal consequences of the separation of the Chagos Archipelago from Mauritius in 1965 : draft resolution / Senegal [on behalf of the Group of African States]" ↩︎
Equal Times, “Will the UK ever let Chagos islanders return home?" ↩︎
International Tribunal for the Law of the Sea, “Dispute concerning delimitation of the maritime boundary between Mauritius and Maldives in the Indian Ocean (Mauritius/Maldives)" ↩︎
1982 United Nations Convention on the Law of the Sea, “Amended Preliminary Information Submitted by the Republic of Mauritius Concerning the Extended Continental Shelf in the Northern Chagos Archipelago Region” ↩︎
Wikileaks, “HMG FLOATS PROPOSAL FOR MARINE RESERVE COVERING THE CHAGOS ARCHIPELAGO (BRITISH INDIAN OCEAN TERRITORY)" ↩︎
International Organization for Standardization, “3166:IO” ↩︎
Scottish Legal News, “Edinburgh meeting hears Britain’s refusal to allow Chagos Islanders to return home is ‘crime against humanity’" ↩︎
United Nations, Chagos Islands: UK’s last African colony returned to Mauritius ↩︎
US Department of State, Agreement between the Republic of Mauritius and the United Kingdom on the Status of the Chagos Archipelago ↩︎
United Nations, Chagos Islands: UK’s last African colony returned to Mauritius ↩︎
Al Jazeera, Why is the UK handing the Chagos Islands back to Mauritius? ↩︎
African Female Voices, Chagos Islands Returned to Mauritius, Yet Significant Gaps Remain ↩︎
IANA, Retirement of a Country-code Top-level Domain (ccTLD) ↩︎